piątek, 16 maja 2014

20 tydzień ciąży

Już połowa za mną, niesamowite, coraz bardziej realna staje się wizja Ani- mamy dwojga dzieci. Dumna z tego jestem, mam 26 lat i uważam, że żyję w taki sposób, który daje mi szczęście, ale przede wszystkim poczucie spełnienia... Nie chcę oceniać moich rówieśników, ale trochę dziwi mnie fakt, że wielu z nich mimo że żyją w związkach decyzję o dzieciach odkładają na dużo później, bo praca, bo trzeba się "życiem nacieszyć"... ale w sumie każdy ma prawo do swoich decyzji...
Brzuszko "skromne" jak na ten etap ciąży, ale nic a nic się tym nie przejmuję. Przytyłam 4 kg.

Jeśli chodzi o pielęgnację to po wieczornym prysznicu, w mokrą skórę wcieram oliwkę dla mam z Rossmanna, jeśli biorę prysznic rano, zużywam próbki kremów, które gdzieś tam kiedyś dostałam. Próbki już się kończą, więc jaki krem polecacie? Zależy mi na czymś co się szybko wchłonie :)

Jeśli chodzi o dietę, to jem wszystko, korzystam, bo będę tęskniła za niektórymi potrawami podczas karmienia piersią... Staram się jeść zdrowo, ale jeśli mam ochotę na junk food, to sobie pozwalam, oczywiście racjonalnie, nie przesadzając, myślę, że jak wypiję szklankę Coca- Coli raz w tygodniu to nic się nie stanie, frytki z Maca też chyba nie zaszkodzą. Oprócz tego mam smak na kwaśne... grzybki w occie, kapusta kiszona, barszczyk... mniam :) 
Dbając o rozwój maluszka, przyjmuję witaminy, tak jak w poprzedniej ciąży zaufałam Femibion, w dalszym ciągu biorę Duphaston i czasami jak czuję, że brzuch jest spięty No- spa.

samopoczucie super! Mam sporo energii, siłę żeby ogarnąć dom, bawię się w ogrodnika, dbam o siebie, ludzie mówią, że ładnie wyglądam- jak się pomaluję ;) Cóż... życie sprawia mi przyjemność!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz