Brzuszko "skromne" jak na ten etap ciąży, ale nic a nic się tym nie przejmuję. Przytyłam 4 kg.
Jeśli chodzi o pielęgnację to po wieczornym prysznicu, w mokrą skórę wcieram oliwkę dla mam z Rossmanna, jeśli biorę prysznic rano, zużywam próbki kremów, które gdzieś tam kiedyś dostałam. Próbki już się kończą, więc jaki krem polecacie? Zależy mi na czymś co się szybko wchłonie :)
Jeśli chodzi o dietę, to jem wszystko, korzystam, bo będę tęskniła za niektórymi potrawami podczas karmienia piersią... Staram się jeść zdrowo, ale jeśli mam ochotę na junk food, to sobie pozwalam, oczywiście racjonalnie, nie przesadzając, myślę, że jak wypiję szklankę Coca- Coli raz w tygodniu to nic się nie stanie, frytki z Maca też chyba nie zaszkodzą. Oprócz tego mam smak na kwaśne... grzybki w occie, kapusta kiszona, barszczyk... mniam :)
Dbając o rozwój maluszka, przyjmuję witaminy, tak jak w poprzedniej ciąży zaufałam Femibion, w dalszym ciągu biorę Duphaston i czasami jak czuję, że brzuch jest spięty No- spa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz