poniedziałek, 19 maja 2014

Scholl Velvet Smooth

Stopy przed zabiegiem:


Sam zabieg:

Jak to dziala? Scholl Velvet Smooth

I efekt po;


Moim zdaniem efekt nie jest oszałamiający. Wspomnę tylko, że moje stopy są baaardzo wymagające. Jest to rezultat jaki można osiągną zwykłą tarka. Jedyna różnica z Scholl Velvet Smooth jest dużo szybciej, łatwiej i przyjemniej, ale kurczę za 169 zł!? Żałuję, że wydałam te pieniądze...

piątek, 16 maja 2014

20 tydzień ciąży

Już połowa za mną, niesamowite, coraz bardziej realna staje się wizja Ani- mamy dwojga dzieci. Dumna z tego jestem, mam 26 lat i uważam, że żyję w taki sposób, który daje mi szczęście, ale przede wszystkim poczucie spełnienia... Nie chcę oceniać moich rówieśników, ale trochę dziwi mnie fakt, że wielu z nich mimo że żyją w związkach decyzję o dzieciach odkładają na dużo później, bo praca, bo trzeba się "życiem nacieszyć"... ale w sumie każdy ma prawo do swoich decyzji...
Brzuszko "skromne" jak na ten etap ciąży, ale nic a nic się tym nie przejmuję. Przytyłam 4 kg.

Jeśli chodzi o pielęgnację to po wieczornym prysznicu, w mokrą skórę wcieram oliwkę dla mam z Rossmanna, jeśli biorę prysznic rano, zużywam próbki kremów, które gdzieś tam kiedyś dostałam. Próbki już się kończą, więc jaki krem polecacie? Zależy mi na czymś co się szybko wchłonie :)

Jeśli chodzi o dietę, to jem wszystko, korzystam, bo będę tęskniła za niektórymi potrawami podczas karmienia piersią... Staram się jeść zdrowo, ale jeśli mam ochotę na junk food, to sobie pozwalam, oczywiście racjonalnie, nie przesadzając, myślę, że jak wypiję szklankę Coca- Coli raz w tygodniu to nic się nie stanie, frytki z Maca też chyba nie zaszkodzą. Oprócz tego mam smak na kwaśne... grzybki w occie, kapusta kiszona, barszczyk... mniam :) 
Dbając o rozwój maluszka, przyjmuję witaminy, tak jak w poprzedniej ciąży zaufałam Femibion, w dalszym ciągu biorę Duphaston i czasami jak czuję, że brzuch jest spięty No- spa.

samopoczucie super! Mam sporo energii, siłę żeby ogarnąć dom, bawię się w ogrodnika, dbam o siebie, ludzie mówią, że ładnie wyglądam- jak się pomaluję ;) Cóż... życie sprawia mi przyjemność!


czwartek, 8 maja 2014

What's new...

Ostatnimi czasy trochę się zaniedbałam, nie wiem czy to wina dolegliwości ciążowych, czy jesienno- zimowej aury. Wraz z wiosennym wiaterkiem naszła mnie ochota na dopieszczenie swojego ciała, nic bardziej nie uprzyjemnia takich chwil jak nowe gadżety :)

Nacisk kładę na stopy, bo to dość wymagająca część ciała, w końcu zdecydowałam się na pilnik z Scholla, po pierwszym użyciu mam mieszane użycia. Spodziewałam się chyba czegoś na miarę frezarki jaką widziałam u kosmetyczki, a w sumie wykonuje podobną pracę jak tarka, no tylko w szybszym tempie. Jest to bardziej przyjemny zabieg niż szorowanie stóp tarką, jest mi łatwiej a to ważne przy powiększającym się brzusiu :) 

 Do tego kremy, o których słyszałam dużo dobrego i nowe kolorki na pazurki, bo o ile nie lubię malować paznokci u rąk- bo mam brzydkie małe pypki, to te u nóg lubię mieć kolorowe, szczególnie latem :)
 No i jeszcze trochę pierdółek...



poniedziałek, 5 maja 2014

Majówkowe migawki...

Majówka minęła nam bardzo spokojnie, było ogarnięcie działki nad jeziorem, koszenie trawy, sadzenie kwiatuszków, było karmienie łabędzi, a właściwie jednego samotnika- Oluś już mu wytłumaczył, że musi znaleźć żonę, więc mam nadzieję, że następnym razem przypłynie do nas ze swoją dziewczyną :) Byli znajomi, grill, a teraz cała gromadka niedojedzonych grillowanych kąsków :/