Tak, podjęłam decyzję o przeprowadzce swojego bloga z pingera. Przyczyny? Banalne- ciągłe problemy techniczne z dodawaniem wpisów skutecznie zniechęciły mnie do wyżej wspomnianego portalu. Nie prowadzę bloga dla poklasku, korzyści finansowych, jest to mój pamiętnik, miejsce gdzie mogę zamieścić to co dla mnie ważne i chcę dodawać wpisy kiedy mam na to ochotę, a nie kiedy pinger mi pozwoli. Komentarze obserwujących to dla mnie miły dodatek i swego rodzaju forma dowartościowania, ale też ciekawa interakcja i pewna namiastka więzi, której może mi trochę brakuje w mojej mieścinie.
O czym jest mój blog? Tak najprościej, o życiu. Głównie o moim prawie 3-letnim synku Olusiu i tym 4- miesięcznym szkrabulku, który rośnie w moim brzuszku. Trochę o kosmetykach, o kuchni, o mężu, o kobiecych sprawach. Będzie to kontynuacja tego co działo się pod adresem miodusiowa.pinger.pl, więc zainteresowanych zapraszam do podejrzenia.
Także zaczynamy w nowym miejscu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz